Strefa taty: Z dala od dzieci z papierosami!

Plac zabaw to taki mój punkt obserwacyjny. Naprawdę nie trzeba odchodzić daleko, żeby dostrzec zachowania, które rodzą we mnie wewnętrzny bunt. Może skoro tak jest to powinienem zmienić miejscówkę?

Pomyślę o tym. Ale później, bo teraz chcę się z Wami podzielić moją ostatnią obserwacją. Jakaś taka dziwna moja rola. Ostatnio trafia się tak, że co chwilę piszę o czymś nieprzyjemnym. W tym wypadku piszę bardziej o skrajnej głupocie…

Papierosy

Nie rozumiem ludzi, którzy w obecności własnych dzieci odpalają papierosa i z poczuciem niepohamowanej dumy paradują sobie po „matce” ziemi jak gdyby nigdy nic. Pal licho, że truje okolice i siebie, ale…własne dzieci? Naprawdę użycie słów skrajna głupota to najdelikatniejszy zwrot, który przychodzi mi na myśl. Jak już się chciało zostać rodzicem to jakieś podstawowe analizy zagrożeń spowodowane własnym zachowaniem wypadałoby w głowie przeprowadzić.

4

Tyle się trąbi w telewizji o szkodliwości papierosów. Jeśli ktoś chce truć  siebie to już niech to robi. Ale oszczędźmy dzieci. Nie dość, że muszą wdychać te szkodliwe substancje to jeszcze chłoną jak gąbka wzorce, które przekazują im rodzice i za kilka lat same sięgną po tytoń. A od papierosów daleko do miękkich narkotyków nie jest. Następny krok chyba nasuwa się sam. Naprawdę warto samemu wychowywać pokolenie nałogowców?  A po latach przyjdzie wielkie oburzenie i wściekłość na dzieci, które przecież zwyczajnie obserwowały to co robią najbliżsi…A skoro Wy możecie to one też mogą.

Moje obserwatorium

Wracam na plac zabaw. Może nadużywam zwrotu „skrajna głupota”, jednak to co ostatnio zobaczyłem nawet w kategorii tego zwrotu się nie mieści. Nie chcę rzucać kolejnymi „epitetami” więc opowiem Wam co się stało.

3

Podchodzę z Chichotką na huśtawki, a tam jedna troskliwa babcia posadziła na huśtawce swoją wnusie i odpaliła papierosa…Zdajecie sobie sprawę jaki poziom irytacji mnie ogarnął. Musiałem dobitnie wyjaśnić tej pani, że w miejscach publicznych, a szczególnie w miejscach gdzie są dzieci palenie jest kategorycznie ZABRONIONE! Na szczęście zrozumiała swoje zachowanie i szybko zgasiła papierosa.

Dziwne jest jednak to, że w przeważającej większości sytuacji (oczywiście nie we wszystkich) z papierosem w dłoni na placach zabaw widzę najstarsze pokolenie…A można by myśleć, że jednak doświadczenie życiowe czegoś uczy. Widać jednak, że nawet te kilkadziesiąt lat na karku nie pozwala nabyć umiejętności kulturalnych zachowań w prostych sytuacjach…

2

A jak to jest u Was? Może tylko ja jakoś nieszczęśliwie trafiam na tego typu „okazy” i muszę się z nimi mierzyć?

Bo na takie zachowania trzeba zwracać uwagę. Jak my nie będziemy zmieniać naszego otoczenia na lepsze to kto to zrobi?

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.