Rytuał szczęścia

Jak obserwuję Chichotkę to czasem mam wrażenie, że rośnie nam córka na miarę „kobiety pracującej” z serialowego „40-latka”, w którą wcieliła się Irena Kwiatkowska. Chcecie wiedzieć dlaczego?

chichotka blog moda lifestyle

Żadnej pracy się nie boje…

Chichotka mimo, że tego kultowego serialu nigdy nie oglądała to mam wrażenie, jakby codziennie to hasło towarzyszyło jej w życiu. Moja Córeczka uwielbia spędzać czas na zabawie jak każde dziecko jednak jej chyba największej frajdy nie sprawiają zabawki…Do swoich dwóch wielkich pudeł z zabawkami ostatnio rzadko zagląda. Musiałam, więc czymś ją zająć i co ciekawe rozwiązanie przyszło naprawdę nieoczekiwane…

1 3

Okazuje się, że Chichotce najwięcej radości sprawiają codzienne, domowe obowiązki. Odkurzanie, mycie szyb, wycieranie kurzu…Gdy przychodzi czas odkurzania Adusia pierwsza biegnie wyjąć sprzęt. Wymienia końcówki, wyciąga kabel, włącza przycisk mocy. Mycie szyb? Obowiązkowo jest przy mnie i paluszkiem wskazuje gdzie jest jeszcze smuga i w które miejsce należy psiknąć, by szyba lśniła. Kurze znajdzie wszędzie. Nie raz łapię ją na tym, że wyciąga chusteczki, albo papier i zabiera się za wycieranie paneli, kafelków, krzesełek, stołu…A przy tym piszczy w niebogłosy z radości! 🙂 Kto by nie chciał mieć takiej pomocnicy? Mieszkanie lśni, dziecko zadowolone, mama spokojna. Wszyscy zadowoleni. 🙂

5 11 kolaz413

Niedzielny rytuał

Koniec tygodnia to pora na wspólne podlewanie storczyków. 🙂 W tym wypadku dołączył jeszcze chichotkowy tatuś. Inaczej nie powstałaby ta sesja i nie moglibyście zobaczyć jak cały proces wygląda. Znosimy kwiatuszki w jedno miejsce. Chichotka bierze swoją koneweczkę i do dzieła! Woda co prawda nie zawsze ląduje w doniczce – często ląduje obok albo na ubranku Chichotki, ale przecież dzieci dzielą się na brudne albo nieszczęśliwe. Skoro jest uśmiech na buzi to znak, że nie potrzeba nic więcej. 🙂

16 kolaz2 17 21 19

A Wy macie jakieś swoje wspólne rytuały? Śmiało – pochwalcie się w komentarzach. 🙂

kolaz1 22 20

 Stylizacja:
Opaseczka Maladie
Tunika w kotwiczki Carter’s
Trampki (firma nieznana – kupione na bazarku :-))

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.