na www

Szafeczka

Moja Chichotka to już niezła pannica. Nie ma się więc co dziwić, że coraz więcej czasu spędza przed lustrem mierząc to co znajduje się w jej garderobie. Z resztą – wystarczy rzucić okiem na film, który uzupełnia ten wpis.

Chichotka uwielbia dodatki!

W końcu jest kobietą, a każda kobieta wie, że szczegół potrafi zwykłą kreację zamienić w coś nieszablonowego, niebanalnego. Oczywiście może być też odwrotnie, ale właśnie dlatego już teraz ćwiczymy najróżniejsze konstelacje stylistyczne, by zapobiec modowej wpadce w przyszłości. 🙂 Jak wiadomo – trening czyni mistrza. Mamy przy tym spory ubaw. Przecież (jak mawiają psychologowie dziecięcy) nauka przez zabawę to najlepsza metoda edukacyjna jaką wymyślił świat. Czasami lubię iść pod prąd jednak w tej kwestii nie śmiem podważać ich zdania. 🙂

Obserwacja z różnych perspektyw

No co? Czyż nie wiesz, że zawsze jeden profil jest lepszy od drugiego? Wiedza to ogromna siła. A im wcześniej Chichotka oceni, który profil bardziej będzie jej odpowiadał tym lepiej dla…fotografa, który będzie robił jej zdjęcia. Znam swoją Córcie najlepiej i wiem, że potrafi pokazać pazurek jak coś przebiega nie po jej myśli. A, że na razie to tatuś robi jej zdjęcia to mężuś musi mieć się na baczności. 😉

W to mi graj

Mała sobie rośnie, a ja tak czekam i czekam kiedy przyjdzie moment na ten pierwszy taniec, który uda się sfilmować. Zastanawiałam się do jakiego utworu Chichotce rączki same będą składać się do słodkich wygibasów…

I oto jest! Z dumą mogę napisać, że mamy za sobą pierwszy taniec! Teraz pewnie zastanawiasz się jaka melodia zawładnęła Chichotką prawda? Nie będę trzymać Cię w niepewności.

Chichotka oszalała na punkcie „I Really Like You” w wykonaniu Carly Rae Jepsen. 🙂 Już dawno miałam wykorzystać ten utwór do filmu, ale coś ciągle mnie wstrzymywało. Jak nagrywaliśmy film to akurat w radio popłynęła ta piosenka. Chichotka od razu złapała rytm i zaczęła po swojemu tańcować. 🙂 Doszłam więc do wniosku, że nie ma sensu czekać na lepszy moment i dlatego „I Really Like You” umieściłam w tle video nr 9 na naszym kanale. 🙂

Wreszcie ciepło!

Maj nas nie rozpieszczał. Pogoda była daleka od optymalnej. Częściej deszczowo i wietrznie niż słonecznie. Na szczęście wreszcie zrobiło cieplej i mogę ubrać Chichotkę w letnie ubranka. Czarno-biała tunika, którą widzisz na filmie to produkt amerykańskiej firmy Carter’s. Carter’s i OshKosh bardzo nam podpasował. Zalety? Gatunek materiału to zupełnie inna półka niż to co można nabyć w sieciówkach dostępnych w Polsce. Druga sprawa to design. Wzory oferowane przez amerykańskich producentów są wręcz zadziwiające. Przeglądam wiele ubrań i bardzo często stawiam na firmę Carters i OshKosh. A najważniejsze, że Chichotka czuje się w nich komfortowo i wygodnie. W szafie posiada kilka ubranek polskich marek, które jej nie podpasowały i wręcz ucieka jak je wyjmuję, bo nie czuje się w nich dobrze.

Prawdą jest, że nie używam jedynie tych dwóch marek do stylizacji mojej Chichotki, jednak gdybym tylko miała taką możliwość obładowałabym szafę Chichotki Carter’sem i OshKoshem po brzegi!

  • Chichotka

    Dziękuję Malwinko i Beatko. Faktycznie, jak Chichotka się uśmiechnie to znikają wszystkie troski. Od razu wraca siła 🙂

  • Slodka modnisia 🙂

  • Malwina

    Śliczna modelka Wam rośnie, a ten uśmiech wręcz olśniewający 🙂

  • Chichotka

    Żoneczka daje radę! Ja od czasu do czasu też się bawię, ale to Ona szefuje blogiem 🙂 Moja jest przede wszystkim Strefa Taty 😛 A co do czapeczki wiesz…Ona już jest taka spryciura, że dodatki dobiera pod daną stylizację. Widocznie te elementy nie pasowały 😀

  • Super 😉 Sam nagrywasz te filmiki? Modnisia, coś jej nie pasowało z tą czapeczką i opaską :)) Muzyka fajnie dobrana! Pozdrawiam! 🙂

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.