Regionalny Handmade

Wyszukiwanie modowych perełek dla Chichotki ma swoje dobre i złe strony. Do złych głównie zaliczyć trzeba godziny, które uciekają na to zajęcie wręcz błyskawicznie… Skoncentrujmy się jednak na tych lepszych…

Tak naprawdę produkty handmade mocniej wpadły do mojej świadomości po pojawieniu się na świecie Chichotki. Zaczęło się od literek z jej imieniem. Prawda, że wyglądają uroczo? 🙂 Do tej pory są w jej pokoiku.

Z biegiem miesięcy ubierałam Chichotkę w kolejne handmade’owe produkty. O ich wyborze głównie decydowała oryginalność i jakość wykonania. W sieciówkach o oryginalnych ubrankach można przecież tylko pomarzyć, a i jakość niestety jest coraz gorsza. Przekonałam się o tym, gdy przetestowałam projekty kilku handmade’owych twórców. A ceny? Przystosowane do polskich realiów. Jak najbardziej w zasięgu domowego budżetu.

Charakter projektanta

Nie raz o mojej wizji twórcy handmade decydował oglądany projekt. Pewne sprawy z takiego podejścia da się zaobserwować. Np. czy klient ma podobny gust i estetykę. Kolejna weryfikacja przychodzi po kontakcie w ramach przeprowadzonej transakcji, samym tempie jej zakończenia i obserwacji otrzymanej paczki. Blogerka jednak ma coś jeszcze…

Efekt live!

Nie z wszystkimi projektantkami (nie spotkałam się jeszcze z projektantem handmade – czas na Was panowie!) spotkałam się na żywo. Tych produktów jest tak dużo, że po prostu nie starczyłoby na to czasu. Dochodzi przecież jeszcze bariera lokalizacyjna.  Ostatnio jednak poznałam dziewczynę tworzącą markę Sweet & Love. Okazało się, że tworzy dla Was swoje dzieła z tego samego miasta czyli z Piotrkowa Trybunalskiego. Przyjechała tutaj kilka lat temu, jednak to właśnie u nas postanowiła stworzyć brand, w którym się zakochałam! Chyba wpłynęły na nią tradycje regionu łódzkiego. 🙂 Tak czy inaczej już widać, że była to bardzo dobra decyzja. Chichotka uwielbia jej twórczość! Na razie biega w czapeczkach od Sweet & Love po domu bo na dworze jest ciut za zimna na te stylizacje, jednak spokojnie – na pewno Chichotka Wam się w nich zaprezentuje – mam tylko nadzieję, że nie będziecie musieli zbyt długo czekać.

A wracając do spotkania ze Sweet & Love. Po pierwsze bardzo sympatyczna osóbka. Po drugie – profesjonalistka w każdym calu, a po trzecie ogromna estetyka…

psss… jak otrzymałam od Niej paczuszkę dla Chichotki to aż nie chciałam jej rozpakowywać. Wszystko dopracowane w najmniejszych detalach. A te metki z logo Sweet & Love…Może drobiazg – ale właśnie te drobiazgi powodują, że tak bardzo uwielbiam handmade!

I pamiętajcie, że zostało kilka dni, by wziąć udział w konkursie, który ogłosiliśmy na naszym Facebook’u. Jest tam do wygrania zestaw od Sweet & Love i wiele innych nagród. A zasady? Wręcz banalnie proste! 🙂

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.