Po hipstersku…

Postanowiliśmy wykorzystać nieco mniej sprzyjającą pogodę do zaprezentowania Wam stylizacji w trochę luźniejszym stylu. Sęk w tym, że pogoda nieco spłatała nam figla i nagle się poprawiła co ciutkę skomplikowało nam zadanie…

Mamy już jednak trochę sesji za sobą więc i z tym „problemem” sobie poradziliśmy. No dobrze – tak sobie piszę, a nie wspomniałam Wam co tak naprawdę się stało…

1 4

Jasiulowy style

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji skorzystać z talentu Jasiulowej to ta sesja powinna Was przekonać, że warto przyjrzeć się uważnie handmade’owym produktom jakie wyczarowuje. Zdecydowałam się na spodnie z „niższym stanem” w pepitkę i przyznam szczerze, że nieco się obawiałam. Obawy pojawiły się wtedy, gdy chichotkowy tata uznał, że chyba pepitka nie do końca pasuje do naszej Modnisi.

8page1 6

Tym razem jednak chichotkowy tata się pomylił, bo Chichotka w nowej stylizacji czuła się jak ryba w wodzie. A jak wyglądała to już Wy ocenicie sami według własnego uznania. O moich wrażeniach chyba nie muszę Wam w tym wypadku pisać. 🙂 Także w pomyłkach jest 1-1. Ja kiedyś nie doceniłam sesji na stole bilardowym. 🙂 Ale chyba o to chodzi w związku, żeby wzajemnie się inspirować prawda?

11 18 17

Wracając jednak do stylizacji. Planowaliśmy tą czarno-białą pepitkę „złamać” bardzo rzucającym się w oczy kolorem. Doszłam do wniosku, że takie rozwiązanie najlepiej podkreśli zarówno urok spodni jak i samej koszulki. Nie byłoby jednak tego efektu, gdyby nie buty…

page2

Strzał w dziesiątkę!

A te znalazłam na targu. Pewnego dnia wyskoczyliśmy na targowisko z zamiarem przejrzenia oferty miejscowych handlowców i trafiliśmy na stoisko z przecudnymi, wielokolorowymi wersjami trampek. Jedną parę już mieliście szansę oglądać w sesji o naszym cotygodniowym rytuale (tutaj). Druga para to właśnie te kanarkowe cudeńka! Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. I najlepsze jest to, że można z nich zrobić wersję przed kostkę i za kostkę! O cenie nie wspominając – zapłaciłam grosze, a jeszcze udało mi się zbić kilka złotych. 🙂 Sztukę negocjacji trzeba trenować w każdej sytuacji. 🙂

19 21 20

Tak się rozkręciłam na temat stylizacji, że zapomniałabym napisać co nas spotkało. Otóż jak widzicie na zdjęciach spodenki od jasiulowej wyglądają konkretnie. Są wykonane z nieco grubszego materiału, który nadaje się na chłodniejsze, jesienne dni. Z racji tego, że ostatnie tygodnie były upalne nie mieliśmy okazji przygotować sesji wcześniej. Nie chciałam, żeby Chichotce w trakcie fotograficznych przygód było za gorąco.

page3

Wyskoczyliśmy z rana na miasto licząc, że słońce pojawi się koło południa. Okazało się, że gdy tylko chichotkowy tata przygotował aparat, a Chichotka szalała z kolorową piłką słońce nas zaatakowało. 🙂 I kadry z czapką się udały. Chichotka pozuje nawet w tak skrajnych warunkach. 🙂 Czyżby kariera w modelingu? 🙂 Nie nie – na razie to tylko dobra zabawa. I niech tak pozostanie jak najdłużej.

22 23 25

Jasiulowa i jej sklepikopracowania

Chciałabym się jeszcze zatrzymać przy naszej handmade’owej projektantce bez której nasza wizja pewnie nie zostałaby zrealizowana. Produkty wykonane są z wysokiej jakości materiałów oraz z niezwykłą estetyką. Jasiulowa potrafi wyczarowywać w swojej pracowni fantastyczne produkty. Jeśli nie możecie zajrzeć do Piotrkowa, by przebierać w tych ślicznościach na żywo to polecam Wam fanpage na Facebook’u. Wystarczy kliknąć tutaj.

Stylizacja

Bluzeczka – Carters
Spodnie – Jasiulowa
Buty – trampki (z bazarku)

26 27 29 30 page4 36 page5 31 38 page6 3742 page8page74644

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.