alergia oillan

Jak wspomóc pielęgnację skóry u dziecka z alergią? [KONKURS]

Początkowo myślałam, że spadło na nas jakieś fatum…Potem zrozumiałam, że alergia to dar. Chociaż jest to dar bardzo wymagający. Nie da się osiągnąć harmonii bez zaangażowania, chęci i odpowiedniej pielęgnacji.

W nowej roli jaką było dla nas macierzyństwo szybko musieliśmy zmierzyć się z problemami zdrowotnymi dziecka. Chociaż wiele osób nadal bagatelizuje alergię, ja sądzę, że jest to jedna z cywilizacyjnych chorób najbliższej przyszłości, która siać będzie bardzo duże spustoszenie w organizmach kolejnych pokoleń.

Jak źle może być z alergią?

Zaczyna się od nietolerancji pokarmowej. Szkopuł tkwi w tym, że niezwykle ciężko w pierwszych kilku/kilkunastu miesiącach życia dziecka przeprowadzić realny test, który dokładnie określa jakie produkty mają zły wpływ na organizm. Dlatego najczęściej polecaną formą znalezienia alergenów jest dieta eliminacyjna. Choć wydaje się, że jest to prosta metoda jej przeprowadzenie już wcale takie proste nie jest. Polega na sukcesywnym wprowadzaniu kolejnych produktów i sprawdzaniu przez kilka dni czy wołają na skórze dziecka jakąś reakcję. Zazwyczaj następuje szybko, jednak może być też opóźniona (do trzech dni od spożycia produktu). Jeśli zaniedbany zostanie ten etap i bez przemyślenia podawane będą dziecku produkty zmiany na skórze mogą przeistoczyć się w AZS, a dalej w astmę, która jest ogromnym zagrożeniem dla życia dziecka. Ba – zagrożeniem dla życia jest już nietolerancja pokarmowa. Wystarczy, że jeden produkt będzie oddziaływał na dziecko silniej niż inne, a w konsekwencji może spotkać je wstrząs anafilaktyczny. Dlatego nie można zaniedbywać pierwszych oznak stanów alergicznych. A są nimi wypryski na ciele, sucha skóra, zaczerwienienia czy krostki.

oillan baby med+ alergia azs pielegnacja niemowleca
Dlaczego emolienty są ważne?

Emolienty to preparaty natłuszczające. Dzięki nim odpowiednio nawilżysz skórę dziecka. Łagodzą one zmiany na skórze i przeciwdziałają powstawaniu nowych tworząc swego rodzaju barierę ochronną. Dzięki uprzejmości marki Oillan miałam możliwość poznać produkty z serii Oillan Baby i Oillan Med+. Jakie są moje wnioski?

Skład serii Oillan Baby oparty jest na składnikach pochodzenia naturalnego co jest dużym plusem dla marki. Produkty te można stosować od momentu narodzin dziecka. Przeznaczone są do codziennej pielęgnacji. Mają pozytywny wpływ na typowe zmiany skórne u niemowląt jak podrażnienia, suchość czy szorstkość skóry. Praktyka w tym wypadku pokrywa się z rzeczywistością. Jestem bardzo powściągliwa w korzystaniu z produktów do pielęgnacji skóry Chichotki. Dlatego wdrażałam je bardzo ostrożnie. Codziennie obserwowałam reakcję i jestem zadowolona z efektów. Kilka razy próbowałam wdrażać nowe kosmetyki do pielęgnacji, ale bardzo często po kilku dniach coś nie grało. Pojawiały się wysypki czy zaczerwieniania. Seria Oillan Baby nie wywołała podobnych problemów.

cof

Seria Oillan Med+ oparta jest na farmaceutycznych składnikach, które mają korzystnie wpływać na zmiany alergiczne czy dermatologiczne jak Atopowe Zapalenie Skóry, łuszczyca czy egzema. Dłuższe stosowanie preparatów (można ich używać od pierwszego, trzeciego lub 6 miesiąca życia w zależności od produktu) ma wyciszyć skutki tych chorób i przedłużyć czas remisji (ustąpienia objawów). Seria Oillan Med+ została opracowana przez farmaceutów we współpracy z pediatrami i dermatologami. Produkty Oillan Med+ przetestowane zostały przy udziale alergików. W naszym przypadku lepiej sprawdza się seria Baby ponieważ od kilku miesięcy za sprawą skutecznej diety wyeliminowaliśmy produkty, które Chichotkę uczulały, a co za tym idzie jej skóra zdecydowanie się poprawiła i nie wymaga stosowania kosmetyków linii Med+. Jeśli jednak Ty zmagasz się z m.in. z AZS u swojego dziecka warto przetestować tę serię.

Chciałabym przy okazji wspomnieć Ci o ciekawej promocji, którą obecnie prowadzi marka – „Oillan kupujesz, podwójnie zyskujesz!”. Wystarczy kupić dowolne produkty z serii Oillan Baby lub Med+ za kwotę minimum 70 zł, a w zamian otrzymasz do wyboru produkty Oillan o równowartości 70 zł. Szczegóły akcji znajdziesz na stronie konkurs.oillan.plWarto jednak się pośpieszyć ponieważ nagrodzone zostaną pierwsze 3 tysiące zgłoszeń (poprzez formularz kontaktowy na stronie konkursowej).

Oillan-konkurs_Grafika-dla_blogerow_OKKONKURS!

Chcesz wygrać produkty marki Oillan? Odpowiedź na pytanie konkursowe!

  Jakie pielęgnacyjne rytuały lubicie najbardziej?

Nagrodzę osobę, która udzieli najciekawszej odpowiedzi. Pozostaw ją w komentarzu pod tym wpisem na blogu. Konkurs trwa od 17 do 30 maja 2017 r. Zwycięzca otrzyma zestaw produktów Oillan składający się z mleczka nawilżającego Oillan Baby, kremu pielęgnacyjnego do twarzy i ciała Oillan Baby, emulsji natłuszczającej Oillan Med+, płynu do mycia i kąpieli Oillan Baby.

regulamin konkursu z marką Oillan

Konkurs_na_blogu_do_wygrania_Oillan

 

  • Michał B.

    Naszym ulubionym rytuałem pielęgnacyjnym jest oczywiście smarowanie balsamem dla dzieci, aby skóra synka była mięciutka i gładka. Nie jest to zwyczajne wmasowywanie balsamiku, ale szczególny dla nas moment. Towarzyszy nam przy tym zabawa i chwila wyciszenia, odprężenia…dla nas obojga. A wszystko zaczyna się wieczorem, kiedy już razem z Szymkiem nalewamy wodę do wanny. On stara się przy tym wrzucić wszystkie zabawki do wody, by umilić sobie czas. Potem kładziemy go na łóżku i po kolei ściągamy ubranka, odsłaniając każdą jego malutką część. Przy tym zazwyczaj mówimy rymowankę, która brzmi: Tu ma Szymek rączki, tu ma nóżki. To jest brzuszek, a to paluszki, Na buzi oczko, uszko, nosek, minka. a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka. Każdą z wymienianych części ciała dotykamy i całujemy. Małemu bardzo się to podoba, jest wpatrzony jak w obrazek i bardzo szczęśliwy. Potem czas na zabawę w wannie i mycie. No i oczywiście potem smarowanie balsamikiem. Nasz najbardziej ulubiony moment w ciągu całego wieczoru. By nie był to uciążliwy i męczący zabieg, kiedyś pomyśleliśmy, że można połączyć go z wierszykiem i fajnymi ruchami rąk na pleckach synka. Masażyk sprawdził się w stu procentach. Najpierw nakładamy trochę balsamu na plecy synka, a potem do słów wierszyka wykonujemy określone ruchy.
    Leci listek, leci przez świat – opuszkami palców wędrujemy po pleckach małego od góry do dołu jakieś dwa lub trzy raz rozsmarowując tym samym balsam na pleckach
    Gdzieś tam na ziemię cicho spadł- naciskamy opuszkami palców na dole plecków
    Leci drugi, leci trzeci- stukam opuszkami palców dosyć szybko od góry do dołu kilka razy
    Biegną zbierać listki dzieci- wykonujemy ruchy oklepywania łódeczką, niezbyt mocne-delikatne
    No, a potem wszystkie liście- wykonujemy ruchy głaskania po plecach po obu stronach od góry do dołu
    Układają w piękne kiście.
    Wierszyk powtarzamy zazwyczaj dwa lub trzy razy, by nie trwało to za długo. Bardzo lubię ten moment, bo widzę, że małemu się podoba i jest potem taki spokojny i odprężony.
    Oczywiście w całej wieczornej kąpieli i po niej do pielęgnacji skóry towarzyszy nam Oillan. To on pomógł zwalczyć zdiagnozowane AZS u synka. I teraz cieszymy się wspólnymi spokojnymi chwilami;)

    • Gratulujemy Michał B. Twoja wypowiedź bardzo nam się spodobała. Zgłoś się do nas poprzez prywatną wiadomość na FB w celu ustalenia szczegółów przekazania nagrody lub napisz do nas maila poprzez formularz kontaktowy na blogu! Pozdrawiamy serdecznie!

    • Gratulujemy Michał B. Twoja wypowiedź bardzo nam się spodobała. Zgłoś się do nas poprzez prywatną wiadomość na FB w celu ustalenia szczegółów przekazania nagrody lub napisz do nas maila poprzez formularz kontaktowy na blogu! Pozdrawiamy serdecznie!

  • Kasia Wierzba

    Zmysł dotyku najpiękniej rozwija się podczas kąpieli,
    córeczka bardzo radośnie przez gaworzenie reakcją na dotyk się ze mną dzieli 🙂
    Masaż,przytulanie,zabawa i głaskanie,
    ciągle nie ma dość-tu głośno krzyczy na zawołanie!!!
    Ma ma o o Ma ma oo szczęśliwa gaworzy i śmieje się do mnie,
    szczęśliwa ja tez jestem przy tym ogromnie <3
    Widzę przy tym jak oczkami za mną wodzi i patrzy na moja twarz,
    nachyla się nad nią i pozwalam się dotykać raz po raz!!!
    Dużo do niej mówię,ciągle śpiewam piosenki i kołysanki,
    pokazuję jak coś szeleści,pluska woda w wanience z pianki 🙂
    Zapach szamponu i płynu do kąpieli uspokaja córeczkę,gdyż już go zna,
    odpręża się,relaksuje i bez problemów wykąpać się da!
    Śmiech i szczęście mojej kruszynki jest dla mnie najważniejsze na świecie,
    patrzeć jak cudownie się rozwija,rośnie-czas tak szybko mija wiecie 😉

  • Szczerze mówiąc nie lubię rytuałów pielęgnacyjnych, które są wymuszone alergią. Niestety mam tego pecha, że wszyscy u nas czyli cała piątka są alergikami w jakimś stopniu. Najbardziej jednak przyjemność sprawiają nam kąpiele w olejkach, które cudownie natłuszczają nasze atopowe cielska😁.

  • Izabela Bor

    Naszym ulubionym rytuałem pielęgnacyjnym jest oczywiście smarowanie balsamem dla dzieci, aby skóra synka była mięciutka i gładka. Nie jest to zwyczajne wmasowywanie balsamiku, ale szczególny dla nas moment. Towarzyszy nam przy tym zabawa i chwila wyciszenia, odprężenia…dla nas obojga. A wszystko zaczyna się wieczorem, kiedy już razem z Szymkiem nalewamy wodę do wanny. On stara się przy tym wrzucić wszystkie zabawki do wody, by umilić sobie czas. Potem kładę go na łóżku i po kolei ściągam ubranka, odsłaniając każdą jego malutką część. Przy tym zazwyczaj mówię rymowankę, która brzmi: Tu ma Szymek rączki, tu ma nóżki. To jest brzuszek, a to paluszki, Na buzi oczko, uszko, nosek, minka. a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka. Każdą z wymienianych części ciała dotykam i całuję. Małemu bardzo się to podoba, jest wpatrzony we mnie jak w obrazek i bardzo szczęśliwy. Potem czas na zabawę w wannie i mycie. No i oczywiście potem smarowanie balsamikiem. Nasz najbardziej ulubiony moment w ciągu całego wieczoru. By nie był to uciążliwy i męczący zabieg, kiedyś pomyślałem, że można połączyć go z wierszykiem i fajnymi ruchami rąk na pleckach synka. Masażyk sprawdził się w stu procentach. Najpierw nakładam trochę balsamu na plecy synka, a potem do słów wierszyka wykonuję określone ruchy.
    Leci listek, leci przez świat – opuszkami palców wędruję po pleckach małego od góry do dołu jakieś dwa lub trzy raz rozsmarowując tym samym balsam na pleckach
    Gdzieś tam na ziemię cicho spadł- naciskam opuszkami palców na dole plecków
    Leci drugi, leci trzeci- stukam opuszkami palców dosyć szybko od góry do dołu kilka razy
    Biegną zbierać listki dzieci- wykonuję ruchy oklepywania łódeczką, niezbyt mocne-deliktane
    No, a potem wszystkie liście- wykonuję ruchy głaskania po plecach po obu stronach od góry do dołu
    Układają w piękne kiście.
    Wierszyk powtarzam zazwyczaj dwa lub trzy razy, by nie trwało to za długo. Bardzo lubię ten moment, bo widzę, że małemu się podoba i jest potem taki spokojny i odprężony.
    Oczywiście w całej wieczornej kąpieli i po niej do pielęgnacji skóry towarzyszy nam Oillan. To on pomógł zwalczyć zdiagnozowane AZS u synka. I teraz cieszymy się wspólnymi spokojnymi chwialami;)

  • Ja ostatnio zostałam zmuszona do wprowadzenia diety eliminacyjnej u… ośmiolatka! Dziecka, które jadło praktycznie wszystko, acz niektóre produkty w ograniczonym zakresie. Tegoroczna wiosna tak mu dała do pieca, że w odstawkę poszedł nabiał, banany, jabłka, pomidory, kakao i wszystko inne, co potencjalnie uczulać może.

    A jeśli chodzi o pielęgnacyjne rytuały, to ciężko o takie u ośmiolatka. No chyba, że zaliczymy do nich smarowanie mordki ruchem kolistym ;), tudzież innych parchatych odnóży po całości ;).

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.