1

Chichotka na huśtawki!

Mój mały Skarb odkąd pierwszy raz odwiedził osiedlowy plac zabaw każdego dnia wręcz domaga się wypadu na swoją ukochaną huśtawkę. Doszło do tego, że gdy pogoda nie nastraja do spacerów, Chichotka orientuje się, że za długo siedzi w domu i szybko podbiega do okna, by dać mi ewidentne znaki sygnalizujące dobitnie iż nadszedł czas jej ulubionego bujania. 🙂1

Jak zapewne się domyślacie plac zabaw to miejsce niezwykle zatłoczone. Szczególnie w trakcie ciepłych dni. Córcia jednak za nic ma warunki atmosferyczne. Wiatr? Deszcz? Żaden problem – kompletnie jej to nie rusza. 🙂 Gdy tylko wyjdzie na powietrze mogę w ciemno obstawiać, że za moment swoimi cudownymi paluszkami stanowczo pokaże, że musimy iść na huśtawki! Z bólem serca czasami muszę jakoś odwrócić jej uwagę, żeby tą czynność przełożyć na kolejny dzień. Co prawda Chichotce pogoda nie przeszkadza…ale ja muszę być czujna.  W marcu pogoda jest jeszcze dość zdradliwa, a wirusy nadal fruwają…

9

Okey – wariant pesymistyczny mamy już omówiony, więc zabieramy się za ten bardziej radosny. Pogoda na niebie doskonała, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby trochę zaszaleć 🙂 Ubieram Chichotkę w jej nowy ciuszek. Ściślej mówiąc chodzi o używany płaszczyk, który znalazłam na jednej z facebookowych grup, gdzie mamy pozbywają się ciuszków swoich brzdąców, które już zwyczajnie z nich wyrosły. Oj nie raz można znaleźć niesamowite perełki. Tak było właśnie w tym przypadku. Cieplutki płaszczyk w kolorze ecru z firmy Next dosłownie mnie oczarował! Więc mogę go z wielką radością Wam pokazać 🙂  Kupiłam go za zaledwie 30 zł. Nie ma praktycznie żadnych oznak użytkowania. Co prawda miałam w planach kupić Chichotce pachnący nowością płaszczyk – okey – miałam małą fanaberię (ale mi przeszło). Doszłam jednak do wniosku, że za taki, który gdzieś siedział w mojej głowie zapłaciłabym krocie. Odwiedziłam nawet kilka sklepów, ale widząc to co tam się znajduje utwierdziłam się w przekonaniu, że najlepszym wyjściem będzie zakup wyszukanego, używanego płaszczyka. Po rozmowie z mamą, która zdecydowała się na jego sprzedaż okazało się, że jej córcia założyła go dosłownie 2 czy 3 razy, bo miała na tym etapie życia sześć płaszczy i z któregoś chcąc nie chcąc trzeba było zrezygnować. 🙂 Znów moje poszukiwania zakończyły się strzałem w dziesiątkę. 🙂 Płaszczyk możecie sami ocenić na zamieszczonych fotach.

4 5 6

Tak więc po przygotowanej stylizacji wbijamy na plac zabaw. 🙂 Godziny lekko popołudniowe, więc na dworzu robi się gwarno i radośnie. Huśtawek mało, ale udaje nam się dość szybko jedną przejąć i rozpocząć podniebne harce. 🙂 Adusia ma chyba jakiś urok, bo co tylko na tym placu się pojawi to zaraz obok niej zjawia się amant, który zaczyna ją adorować. Hmm może jednak uroczo to wygląda tylko w moich oczach, bo Chichotka jedynie patrzy tymi swoimi ogromnymi oczkami. 🙂 Trzyma dystans hihi. To bardzo dobra wiadomość dla tatusia. Niech wie, że jego ukochanej córci tak łatwo się nie poderwie. 🙂

7 8  10

Zapomniałam dodać, że nasz Cukieras ma na placu zabaw już swoje stałe kumpele. Może to z ich powodu wręcz piszczy z radości i wyrywa się jak tylko ma plac zabaw w zasięgu wzroku? 🙂

11 17
1314
16 15 12

Stylizacja
ulubiony berecik H&M
apaszka w groszki Coolclub
niebieska tunika H&M
płaszczyk Next
rajstopki Pepco
buty Fisher Price

 

  • super chusteczka w groszki 😀 gdzie taką można kupić? 🙂

  • Ewa

    Jak zwykle uroczo. 🙂 Mam nadzieje, że wczorajsze zdjęcia dziewczynek będą równie piękne. 🙂

  • Ciocia Asia :)

    Moja śmieszka chichotka jak zwykle wygląda cudownie na każdym zdjęciu. Płaszczyk super. Wcale się nie dziwię , że rówieśnicy Adusi nie mogli oderwać od niej wzroku 😀 zresztą pewnie nie tylko oni 🙂

  • Chichotka

    Basiu dziękujemy! 😉 Twój blog też robi wrażenie. Niestety nie mogę go skomentować. 🙁

  • Ślicznotka mała:) i jaki piękny ma płaszczyk :).

Możesz lubić również

Here you can find the related articles with the post you have recently read.